Strajkuja lekarze berlinskiego szpitala Charite

Na znak protestu przeciwko pogarszającym się warunkom pracy kilkuset lekarzy z berlińskiego szpitala Charite’ rozpoczęło tygodniowy strajk. Ok. 750 pracowników tej największej uniwersyteckiej kliniki w Europie uczestniczyło w wiecu protestacyjnym przed berlińskim ratuszem.

Akcja berlińskich lekarzy jest wstępem do fali protestów, która objąć ma 700 szpitali w całych Niemczech. Związek zawodowy lekarzy „Marburger Bund” zagroził, że w przypadku braku reakcji ze strony pracodawców 13 grudnia dojdzie do „paraliżu” służby zdrowia. Jednym z postulatów jest wzrost wynagrodzeń o 30%.

W Charite’ zatrudnionych jest 2300 lekarzy. Jak twierdzą, w ciągu miesiąca wypracowują 85 tys. nadgodzin, za które nie dostają wynagrodzenia. Zarobki młodych lekarzy spadły w latach 1993-2002 o 7,5%. Sytuację pogorszył radykalny program oszczędnościowy. Do roku 2010 szpital musi obniżyć wydatki o 266 mln euro. Władze Berlina obcięły ponadto o 98 mln euro środki na badania.

Do zaostrzenia sytuacji przyczyniła się niedawna decyzja Bundesratu. Izba wyższa parlamentu postanowiła, że unijna dyrektywa z 2003 r. dotycząca gotowości do pracy zacznie obowiązywać w Niemczech dopiero w 2007 r. Dyrektywa nakazuje traktowanie czasu gotowości do pracy lekarzy jako normalnej pracy i wprowadza ograniczenie czasu pracy do 12 godzin w ciągu dnia i 48 godzin tygodniowo – łącznie z gotowością do pracy. Wielu niemieckich lekarzy pracuje, wliczając godziny „pod telefonem”, przez całą dobę.

„Marburger Bund” określił decyzję Bundesratu jako zamach na prawa lekarzy. Izba zmusza przemęczonych lekarzy do operowania, co narusza przepisy chroniące pacjenta – uważa związek.

Szpital Charite’ powstał w 1710 r. Obecnie jest największą kliniką uniwersytecką w Europie – zatrudnia 13 tys. pracowników w 128 placówkach.